INFORMACJE O BLOGU

Jak Feniks z popiołów?

Wisła Płock

LOTTO Ekstraklasa

Polska, 2024/2025

Ten manifest użytkownika Gilbert przeczytało już 9187 czytelników!
Łącznie swój komentarz zostawiło 4 z nich.

MÓJ BLOG

***

Poprzednio:

Marzenia się spełniają [#10]

 

***

Piszę ten tekst 30 maja, w dniu kiedy puściłem szóstą część tej kariery, także grę dość mocno wyprzedzam względem tego co Wy czytaliście. Właśnie skończyłem swój szósty sezon w tej wersji FM-a. Oczywiście większość z Was zapewne ma ich na koncie o wiele więcej, ale po wieloletnim rozbracie z Football Managerem mogę spokojnie stwierdzić, że nadal ma to coś. Przez ostatnie lata jeśli w ogóle grałem, to próbowałem swoich sił w Cycling Manager, Motorsport Manager na PC, czy CoD, F1, Fortnite, Gran Turismo na PS-ie. Dzieło Sports Interactive nadal jednak przyciąga, a jak już wsiąkniesz to przepadłeś. Moja FM-owa kariera ma się dobrze i wygląda na to, że jeszcze jakiś czas potrwa.

Wiosna sezonu 2024/25 miała należeć do Nafciarzy. Wydawało się, że nic nam nie zagrozi w walce o mistrzostwo. W sumie najbardziej obawiałem się zimowego okienka transferowego, że stracę czołowych piłkarzy. Rzeczywiście, trochę ruchów kadrowych było, ale na szczęście nic poważnego. Zaczęło się od Gjertsena, który nagle oznajmił, iż tęskni za domem i chce wyjechać z Polski. Prośba o dogranie sezonu u nas nic nie dała. I tak miałem go sprzedać latem, to tylko przyspieszyło sprawę. Na jego miejsce przesunąłem 19-letniego Daniela Alejandro Tello z drużyny rezerw. Niestety negatywnie na odejście kolegi zareagował Furman (mam wrażenie, że w tej grze jest przewrażliwiony), któremu po raz kolejny morale poleciało w dół. Do Zagłębia Lubin z kolei wypożyczyłem Andrzeja Mandrysza, który i tak za dużo nie grał. Tu z kolei rezerwom zabrałem 17-latka z Portugalii - Marcio Portellę. Przy tak wielkiej przewadze w tabeli ligowej mogę spokojnie dać od czasu do czasu pograć moim nadziejom na przyszłość. Ostatnie dni okienka to odejście trzeciego bramkarza Adriana Pękali do Legii oraz Adriana Wacławka do Radomiaka. Ten ostatni transfer był dla mnie pewnego rodzaju szokiem.

Radomski klub zaczął być męczący co chwila składając coraz wyższe oferty, które odrzucałem. W końcu ustawiłem taką, której nie mogli przecież przyjąć (już nie do negocjacji). Przyjęli... A Zarząd nie dał mi możliwości złożenia prośby o odrzucenie tej oferty. Chyba nie doszacowałem swojego grajka, ale pojawiło się u mnie w ogóle inne pytanie - skąd Radomiak broniący się przed spadkiem ma w ogóle takie pieniądze? Zażądałem 7,5 mln € płatne od razu + 2,5 mln € płatne w trzech ratach co roku, jeszcze kolejne 5 mln € po rozegraniu jednego meczu w reprezentacji, kolejne 2,5 mln € po 20 ligowych spotkaniach i na koniec 50% kwoty kolejnego transferu. Transfer za 17,5 mln € (!!!). Czy to jest normalne? A szybko na moje konto wpłynęły pieniądze za kadrę, bo jako selekcjoner Polski chyba domyślacie się co zrobiłem (moralność w tej kwestii w ogóle mnie nie interesowała).

Wróćmy jednak do rozgrywki. Bardzo pomógł nam fakt, że Euro Cup II rozpoczynaliśmy dopiero od drugiej rundy eliminacyjnej. Do tego czasu spokojnie rozegraliśmy pięć ligowych spotkań. A trzeba przyznać, że byliśmy w gazie. Jagiellonia u siebie dostaje od nas trzy bramki, nie zdobywając żadnej. Potem przyjeżdża do nas Legia. To dla nich ostatnia szansa, żeby jeszcze marzyć o nawiązaniu walki o mistrza. Ale na stadionie Łukaszewicza szok - rozjeżdżamy ich 3:0. Potem na wyjeździe 4:0 z kolei dostaje od nas GKS Tychy. 22 lutego gramy znów na swoim terenie i odprawiamy z kwitkiem Górnik Zabrze 2:1. Już wiemy, że 6 marca w pierwszym meczu europejskiego pucharu zagramy z.... Olympique Marsylia, tym samym, którego dwa razy pokonaliśmy w fazie grupowej. Dlatego na mecz Ekstraklasy z Pogonią wystawiłem rezerwową jedenastkę, która przegrała 2:3. Najważniejszy był bowiem OM.

Mecz z francuskim klubem był dla nas bardzo niemiłym przeżyciem. Wydawało mi się, że trochę się pomęczymy, ale ostatecznie wywieziemy ze Stade Velodrome korzystny wynik. Niestety po 45 minutach przegrywaliśmy 0:2. W drugiej połowie zdobyliśmy kontaktowego gola i gdy wydawało się, że takim wynikiem zakończy się ta rywalizacji w doliczonym czasie dostaliśmy bramkę na 1:3. Awans stał się praktycznie nierealny. Liczyłem jednak na cud, więc na niedzielne spotkanie z Rakowem zdecydowałem się znów na wystawienie rezerw. O dziwo wygraliśmy 3:0. Niestety najmocniejszy skład nie dał rady Marsylii. Zaczęliśmy od 0:1, doprowadziliśmy nawet do 2:1, ale nasza przygoda skończyła się z rezultatem 2:2. Zostały nam już tylko krajowe zmagania. W przeciwieństwie do Legii w Euro Cup i Lechii w Euro Cup II, które doszły, a potem skończyły swój udział na ćwierćfinałach.

Trochę przybici powyższą sytuacją zaledwie remisujemy 2:2 ze Śląskiem, by wrócić do normalności zwycięstwami 3:0 z Zagłębiem Lubin i 2:0 z Lechią w ćwierćfinale Pucharu Polski. Przyszedł czas na reprezentację Polski i rozpoczęcie zmagań w eliminacjach do Mistrzostw Świata, które w 2026 roku odbędą się w USA, Kanadzie i Meksyku. Trafiliśmy do dziewiątej grupy, a za rywali mamy Kosowo, Litwę. Grecję i Austrię. 27 marca rozpoczynamy wyjazdową potyczką z Grekami. Stwierdziłem, iż czas najwyższy rozstać się z Lewandowskim, który w Bayernie już nie jest czołową postacią. Pora na młodzież. Po raz pierwszy nie powołałem też nikogo z Wisły Płock. Oczywiście, tak jak już wcześniej napisałem w składzie znalazł się sprzedany do Radomiaka Adrian Wacławek, który został przeze mnie wprowadzony na kwadrans przed końcem, by w czwartej minucie doliczonego czasu gry ustalić wynik meczu na 4:0 dla Polski. Jakby tego było mało kilka dni później gramy na Śląskim z Litwą, znów kończy się na 4:0, znów z ławki wchodzi Wacławek i znów strzela bramkę (!). Byłem bardzo ciekaw rozwoju sytuacji, co by się stało, gdyby Radomiak naprawdę poleciał z ligi.

Po przerwie reprezentacyjnej gramy znów z Lechią, tym razem oczywiście w lidze, remisując 0:0, w półfinale krajowego pucharu pokonujemy 2:0... Radomiak i na koniec rundy zasadniczej sezonu ogrywamy w Łodzi Widzew 2:0. Sytuacja w tabeli jest jasna. Tylko kataklizm może nam zabrać mistrzostwo. Tylko kataklizm może nam zabrać fazę grupową Ligi Mistrzów, do której bezpośrednio awansuje zwycięzca Ekstraklasy. To jednak nie wszystko - patrząc na współczynniki wygląda na to, że Polska przesunie się na szóste miejsce po fatalnych występach holenderskich i portugalskich klubów. Oznacza to, że w kolejnym sezonie dwa pierwsze zespoły zapewnią sobie bezpośredni awans do Champions League, a trzeci do kwalifikacji tych zmagań. 

 

Dwa pierwsze mecze rundy finałowej graliśmy u siebie. To było wręcz idealne ustawienie kalendarza. Zwycięstwo w obu potyczkach gwarantowało nam tytuł. Z Lechem było ciężko, co prawda objęliśmy prowadzenie, ale rywale wyrównali. Wydawało się, że zdobędziemy tylko punkt, ale mecz trwa dopóki sędzie pozwala. W doliczonym czasie gry zdobywamy gola. wygrywamy 2:1. Spotkanie z Rakowem 23 kwietnia ma być tym, które ma na dać upragnionego mistrza. Co ciekawe na stadionie ledwie 8581 widzów (podejrzewam, że w rzeczywistości przy takiej randze meczu trybuny byłyby pełne - słabość FM-a?). Zebranie zespołu i rozmowa motywacyjna przed rywalizacją chyba podziałały... po 25 minutach było 4:0. To już było tylko odliczanie, oby szybciej, niech już się to skończy. Jeszcze na 9 minut przed końcem bramka na 5:0. WISŁA PŁOCK MISTRZEM POLSKI 2024/25.

Można powiedzieć, że emocje opadły, trzeba było tylko dograć te kilka spotkań, które już nie miały praktycznie żadnego znaczenia. W meczu ze Śląskiem daję pograć głębokim rezerwom, niech też się nacieszą piłką. Przegrana 1:2 mnie nie rusza. Następny mecz - Lechia, z którą zawsze ciężko mi się gra. Najsilniejszy skład, do przerwy 3:0. Jesteśmy jak walec... który w drugiej połowie jechał chyba na wstecznym, bo tracimy dwa gole. Na szczęście w ostatnich minutach budzimy się z letargu, kończy się na 4:2. Finał Pucharu Polski. Jesteśmy obrońcami tego trofeum, a naszym przeciwnikiem nie kto inny jak Legia. Mistrzostwo jednak przebiło wszystko, więc nie wymagałem od moich piłkarzy za wiele w tym meczu. Dość niespodziewanie jednak były wielkie emocje. Zaczynamy od prowadzenia 1:0, ale Wojskowi w drugiej połowie wyrównują. Dogrywka. Legia obejmuje w niej prowadzenie, ale na trzy minuty przed końcem doprowadzamy do 2:2. Karne. Wychodzę. Jest czas żeby sobie zrobić herbatę. No i co? 7:6... dla Legii. Trochę szkoda, ale nie można mieć wszystkiego. To i tak przecież był rewelacyjny rok w naszym wykonaniu. W Białymstoku na boisku pojawia się rezerwowy skład i piłkarze podejmują walkę - 2:2. 11 maja, przedostatnia kolejna Ekstraklasy. Płock. Gościmy Legię Warszawa. To ma być spotkanie definitywnie pokazująca, że zasłużyliśmy na mistrzostwo. Chcemy zagrać ofensywnie, pokazać kto tu rządzi. Minuta 11 - 1:0. Minuta 14 - 2:0. Do przerwy jest 4:1. Ostatecznie zwyciężamy 5:1. Jesteśmy po prostu najlepsi. Sezon kończymy w Gliwicach pokonują tamtejszego Piasta 2:0. 

 

To był sezon pod znakiem Nafciarzy. Kilka pobitych rekordów (największa liczba zwycięstw, największa liczba bramek w historii), wyrównane osiągnięcie jeśli chodzi o zdobycz punktową, w jedenastce sezonu są tylko piłkarze Wisły (!), królem strzelców zostaje Lukas Binder, który otrzymuje też nagrodę Piłkarza Sezonu. Obawiam się tylko, że będą to jego ostatnie chwile w klubie, bo już interesują się nim HSV i Girona. Powoli zabezpieczam się na tę ewentualność, wreszcie uda mi się wyciągnąć Łukasza Gwiazdę z Bayernu Monachium (niemieckie i polskie obywatelstwo) za 2,5 mln € płatne z góry + 3 mln € w ratach. Na pewno odejdą Puzon, Kalinowski, Jurczak, którzy są za po prostu za słabi na tę ekipę. Potwierdzone z kolei są już przyjścia Damiana Michalskiego z Brentford (1 mln € + 1,5 mln € w ratach) oraz Michała Wolsztyńskiego z Herthy (3,5 mln € + 6 mln € w ratach). 
Podejrzewam, że to nie będą jedyne zmiany, bo już ikonka "Int" pojawiła mi się przy ośmiu piłkarzach, ale nie chcę wielkiej rewolucji przed nowym sezonem, gdzie przecież po raz pierwszy w historii płocka Wisła zagra w Lidze Mistrzów. Zastanawiam się też w sumie czy pojawią się jakieś oferty pracy dla mnie. To już prawie 3,5 roku jak prowadzę ten klub. Żeby zwiększyć możliwości pod tym względem zdecydowałem się na jeszcze kilka zmian w ligach, które pojawią się jako grywalne od nowego sezonu. I tak będą to Anglia, Niemcy, Hiszpania (po dwie najwyższe klasy rozgrywkowe), a do tego Austria, Belgia, Francja, Grecja, Holandia, Portugalia, Rosja, Szkocja, Szwajcaria, Turcja, Ukraina, Włochy (tylko po jednej lidze), no i oczywiście Polska, ale tutaj zostawiam tylko Ekstraklasę, I oraz II ligę. 
 
Sezon klubowy dobiegł dla mnie końca, ale została jeszcze kadra Polski. 4 czerwca na Narodowym graliśmy z Portugalią w półfinale Ligi Narodów. Może w rzeczywistości te rozgrywki są ciekawe dla kibiców, ale w FM-ie wolałbym te terminy przeznaczyć na mecze towarzyskie i sprawdzanie kadrowiczów. W każdym bądź razie nie przywiązywałem wagi do wyników tego tworu. Z Portugalią był to typowy mecz na remis, niedługo przed końcem pierwszej połowy objęliśmy prowadzenie, po golu Milika, wkrótce po wznowieniu gry zrobiło się 1:1 po rzucie karnym dla rywali. Akcję meczu przeprowadziliśmy w doliczonym czasie gry, gdy po dośrodkowaniu piłkę do siatki skierował Konrad Wełniak (kiedyś Wisła Płock, potem Legia, teraz Schalke 04). Wygrywamy 2:1 i w finale na Narodowym rywalizujemy z Hiszpanią. I znowu bramkę zdobywa Milik, ale tym razem to nie wystarcza. Ostatecznie ulegamy 1:2, od września możemy spokojnie wrócić do eliminacji Mistrzostw Świata. 

Sezon 2024/25 zakończony. Pora na międzysezonowe klikanie.


 

FACEBOOK

FM REVOLUTION - OFICJALNA STRONA SERII FOOTBALL MANAGER W POLSCE
Największa polska społeczność Ponad 70 tysięcy zarejestrowanych użytkowników nie może się mylić!
Polska Liga Update Plik dodający do Football Managera opcję gry w niższych ligach polskich!
FM Revolution Cut-Out Megapack Największy, w pełni dostępny zestaw zdjęć piłkarzy do Football Managera.
Aktualizacje i dodatki Uaktualnienia, nowe grywalne kraje i inne nowości ze światowej sceny.
Talenty do Football Managera Znajdziesz u nas setki nazwisk wonderkidów. Sprawdź je wszystkie!
Polska baza danych - dyskusja Masz uwagi do jakości wykonania Ekstraklasy lub 1. ligi? Napisz tutaj!
Copyright © 2002-2020 by FM Revolution
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.