INFORMACJE O BLOGU

Jak Feniks z popiołów?

Wisła Płock

LOTTO Ekstraklasa

Polska, 2023/2024

Ten manifest użytkownika Gilbert przeczytało już 1556 czytelników!
Łącznie swój komentarz zostawiło 10 z nich.

MÓJ BLOG

***

Poprzednio:

Nie taka Europa straszna [#7]

 

***

Sytuacja klubu jasno wskazywała, iż możemy powalczyć co najmniej o powtórkę z zeszłego sezonu. Oczywiście, żeby się rozwijać trzeba iść do przodu, ale nie jest łatwo zrobić trzy kroki w przód, gdy Legia, nasz największy rywal, robi dwa. Nasza pozycja na rynku transferowym też nie pomaga. Wraz z rozgrywkami ligowymi zaczęło się okienko - kolejne, w którym musiałem stawić czoła powstałym problemom.

Po trzech grach towarzyskich zaczęliśmy Ekstraklasę od falstartu remisując 1:1 w Lubinie z broniącym się przed spadkiem Zagłębiem. Była to jednak nasza jedyna wpadka w lutym - wszystkie pozostałe mecze po kolei wygrywaliśmy. Najpierw 1:0 z Jagiellonią i 6:2 z Radomiakiem w lidze. Następnie 1:0 z PAOK w Euro Cup II, 3:0 z Arką w Ekstraklasie i 3:0 z PAOK w rewanżu. To był nasz naprawdę dobry okres na boiskach. Poza nim nie było już tak wesoło.

Kilka klubów, w tym Legia, zaczęły starania o Mario Bartosa. Odrzucanie oferty, ustawianie zaporowej ceny powodowało tylko kolejne zapytania, zwiększała się tylko kwota. Prawdziwy szok przyszedł, gdy swoją ofertę złożył Juventus. Oczywiście Zarząd momentalnie ją zaakceptował. Udało mi się jedynie wybłagać wypożyczenie zwrotne do końca sezonu. Biorąc jednak pod uwagę sytuację kadrową z napastnikami (przeciętny młodzieżowiec Kalinowski, fatalnie grający Świerczok, no i Bartos), musiałem coś podziałać. Przesunąłem z rezerw jednego grajka - Manu Arroyo i zacząłem szukać jeszcze kogoś na rynku, oby jak najtaniej. W ten sposób w Wiśle znalazł się Marvin Pieringer, którego SC Freiburg chciał się pozbyć. Na szczęście obecnie stać mnie już na wydanie 400 tys. €.  Niestety po tym jak w pierwszym zespole pojawił się Arroyo momentalnie zgłosiła się po niego Legia. Tutaj też zacząłem podbijać cenę mając nadzieję, że się odczepią. Jednak gdy doszło do 1,5 mln € wygrała u mnie chęć zasilenia klubowej kasy. W sumie przecież po to nasprowadzałem piłkarzy do rezerw, żeby w głównej mierze w ten sposób na nich zarabiać. Takie decyzje pokazują mi jak ważny jest scouting i posiadanie w zanadrzu na liście życzeń piłkarzy, których można w razie konieczności szybko sprowadzić. Takim właśnie był Lukas Binder z rezerw Bayernu Monachium. Chciałem kupić go już jakiś czas temu, więc raport miałem o nim gotowy. Wtedy po cholernie długich negocjacjach, gdzie nastawiłem się na wydanie dużej kasy ostatecznie sam piłkarz nawet nie miał zamiaru ze mną rozmawiać o kontrakcie. Teraz jednak udało mi się go wypożyczyć do końca sezonu.

Marzec, podobnie jak luty, zaczynamy od remisu - 2:2 z Rakowem. Miałem nadzieję na powtórkę z rozrywki, bo następnie pokonujemy Lecha 1:0 i co najważniejsze - w pierwszym meczu drugiej rundy kwalifikacyjnej wygrywamy w Płocku z AZ 2:0 (!). I po tym meczu zaczęły się problemy. Marcin Robak, mój asystent, postanawia opuścić klub w takim momencie. Ważniejsza okazała się oferta objęcia Wigier Suwałki. Ja wiem, że to tylko gra, ale jeśli twórcy FM-a chcą dążyć do realizmu, to tutaj mają pole do popisu. Przydałaby się chociaż opcja jakiegoś wymuszenia przesunięcia w czasie takiej decyzji. Dodam tylko, że Robak ostatecznie spuścił swój zespół z I ligi. Ponieważ nie mam ochoty w tej grze zajmować się pewnymi kwestiami zatrudniłem jakiegoś bezrobotnego tylko po to, żeby mieć asystenta. Tymczasem ja zremisowałem na wyjeździe z Lechią 0:0, a w rewanżu z AZ dostałem 1:5, do przerwy przegrywając 0:4. Przygoda z Europą dla mnie się skończyła, tak samo jak zresztą dla Legii, która w dwumeczu uległa Barcelonie. Co ciekawe - Lechia i Jagiellonia wyeliminowały odpowiednio Lille i Crvenę Zvezdę. Eh, gdyby to było możliwe w rzeczywistości... Po tym blamażu musieliśmy spiąć się na ćwierćfinał Pucharu Polski. W Gliwicach dość szybko dostaliśmy bramkę na 0:1. Gdy już godziłem się z kolejnym niepowodzeniem na dwie minuty przed końcem wyrównujemy z rzutu wolnego, a w dogrywce dobijamy ich jeszcze dwoma bramkami. Jest półfinał. Na koniec miesiąca gromimy jeszcze Podbeskidzie 6:0.

Po wyjazdowym zwycięstwie 2:0 nad Śląskiem Wrocław, po czterech dniach gościliśmy ich u siebie w półfinale Pucharu. Byłem optymistą. Zagraliśmy słaby mecz, ale wystarczyło do nikłej wygranej 1:0. W wielkim finale mieliśmy zagrać z Legią, która nieprzerwanie zdobywa te trofeum od 2020 roku. Ostatnie spotkanie rundy zasadniczej to wysoka wygrana z Cracovią 5:2. Kończymy na drugim miejscu, ale z tym samym dorobkiem punktowym co mistrzowie. Zapowiadają się więc wielkie emocje na koniec sezonu. Na starcie grupy mistrzowskiej gramy z... Cracovią. I znów wszystko układa się po naszej myśli - 3:0. W międzyczasie Lechia i Jagiellonia kontynuują swoją sensacyjną przygodę na europejskich arenach - mamy dwa polskie kluby w półfinale (!). Lechiści wyeliminowali St. Gallen, a Jaga dzięki bramkom na wyjeździe Sporting Lizbona.

 

Miałem nadzieję, że o tytule zadecyduje bezpośredni pojedynek z Wojskowymi, że do końca sezonu będą emocje. Niestety już drugi mecz zakończył nasze marzenia. Porażka w Zabrzu 1:2 była niespodziewana i pokazała, że nie jesteśmy jeszcze gotowi na mistrza. Traciliśmy trzy punktu do lidera, po wygranej 1:0 ze Śląskiem nic się pod tym względem nie zmieniło. No i przyszedł 2 maja, Dzień Flagi. Stadion Narodowy, faworyt oczywisty. I gramy chyba jeden z lepszych meczów tego roku. Strzały 16-9, celne 7-3, posiadanie piłki 67%-33%. Zadecydował rzut karny wykonywany w 69. minucie przez Dominika Furmana. Wisła Płock zdobywa Puchar Polski 2023/24. Pierwsze poważne trofeum na koncie. Czy będzie drugie? Od razu po finale znów graliśmy z Legią, tym razem na Łazienkowskiej. Ostatnia szansa. I gramy słabo. Bardzo słabo. Jedyne w czym jesteśmy lepsi to posiadanie piłki, ale nic z tego nie wynika - przegrywamy 0:2. I to by było tyle jeśli chodzi o marzenia o wygraniu ligi. Już do końca utrzyma się przewaga sześciu oczek, bo zarówno legioniści, jak i my wygrywamy swoje potyczki. My nie dajemy szans Pogoni na wyjeździe (1:0), a potem odprawiamy w Płocku pucharowiczów - Lechię 4:0 i Jagiellonię 2:1. Oba kluby zakończyły swoją przygodę w Euro Cup II na półfinale. 
 
 
Czy to był udany sezon? Na pewno, choć z pewnością niedosyt pozostał. Mamy jednak nadal zbyt słabą kadrę żeby powalczyć o coś więcej. I to trzeba koniecznie zmienić. Nadchodzi kadrowa rewolucja. Podejrzewam, że skończy się marudzeniem, bo część piłkarzy do odstrzału jest wysoko w hierarchii, ale nie ma wyjścia. Mijuskovic, Caro, Galvez, Świerczok. Za rok kończą się im kontrakty, a nie mam zamiaru ich przedłużyć. Dodatkowo muszę mieć jakieś miejsca dla piłkarzy U-22. W obronie będzie z tym ciężko, bo mam już kandydatów żeby wzmocnić tę formację, zostaje Dawid Puzon. tylko jest słaby szczerze mówiąc. Środek pomocy jest nie do ruszenia. Jeśli chodzi o napastników to Bartos odchodzi, Kalinowski jest przeciętny. Jest Pieringer, udało mi się też dogadać z Bayernem - po udanej wiośnie postanowiłem kupić 18-letniego Bindera za 4 mln €, w tym 2,5 mln płatne w trzech ratach co rok. Z wolnego transferu dzięki kończącemu się kontraktowi przyjdzie z kolei Manuel Peer z Gladbach. Zostają skrzydłowi. Po lewej pierwsze skrzypce gra Gutowski, a jego zmiennikiem jest Gjertsen. Tym samym chyba sprzedam Milasiusa i Ndukwu i zrobię miejsce dla jakiegoś młodzika z rezerw na prawej stronie.

Co poza tym? Zarząd postanowił zwiększyć liczebność sztabu szkoleniowego, więc zatrudniłem dwóch kolejnych trenerów i jednego fizjoterapeutę. Mam zamiar zmienić Koordynatora pionu juniorskiego, obecnemu kończy się kontrakt, a raczej do najlepszych nie należy. Drużyna rezerw ostatecznie w ćwierćfinale Pucharu Polski przegrała zgodnie z oczekiwaniami ze Śląskiem 0:3, natomiast wygrała rozgrywki II ligi. Swoją ligę (Centralną) wygrała drużyna U-18. Polska będzie zajmować ósme (!) miejsce w klubowych współczynnikach krajowych, więc wygląda na to. że będziemy mieć dwa kluby w Lidze Mistrzów, w tym jeden od razu w fazie grupowej, jeden w Euro Cup i dwa w Euro Cup II. To by było niesamowite. Na koncie jest ponad 19 mln €, więc klub pod tym względem rozwija się świetnie. Mamy dwa nowe kluby filialne (zakończyłem poprzednie umowy) - Resovię oraz Sandecję, dzięki czemu mogę ogrywać młodzież w lepszych warunkach niż wcześniejsze IV-ligowe możliwości. 20 lipca ma się zakończyć rozbudowa obiektów młodzieżowych, która ruszyła od razu po moim zatrudnieniu w Płocku (postawiony przeze mnie warunek). 

 

No cóż, znów zagramy w Europie, znów będziemy zapewne w czubie Ekstraklasy. Do trzech razy sztuka? Zobaczymy. 

FM REVOLUTION - OFICJALNA STRONA SERII FOOTBALL MANAGER W POLSCE
Największa polska społeczność Ponad 70 tysięcy zarejestrowanych użytkowników nie może się mylić!
Polska Liga Update Plik dodający do Football Managera opcję gry w niższych ligach polskich!
FM Revolution Cut-Out Megapack Największy, w pełni dostępny zestaw zdjęć piłkarzy do Football Managera.
Aktualizacje i dodatki Uaktualnienia, nowe grywalne kraje i inne nowości ze światowej sceny.
Talenty do Football Managera Znajdziesz u nas setki nazwisk wonderkidów. Sprawdź je wszystkie!
Polska baza danych - dyskusja Masz uwagi do jakości wykonania Ekstraklasy lub 1. ligi? Napisz tutaj!
Copyright © 2002-2020 by FM Revolution
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.