INFORMACJE O BLOGU

Jak Feniks z popiołów?

Bayern Monachium

1. Bundesliga

Niemcy, 2031/2032

Ten manifest użytkownika Gilbert przeczytało już 2532 czytelników!
Łącznie swój komentarz zostawiło 2 z nich.

MÓJ BLOG

***

Poprzednio:

Bayern można zniszczyć... ale nie pokonać [#138]

 

***




BAYERN W PEŁNEJ GOTOWOŚCI

Dłużył się nam niesamowicie czas pozbawiony emocji piłkarskich. Od ostatnich meczów o punkty minęły prawie trzy miesiące. Na szczęście już dziś oficjalnie rusza w Niemczech sezon 2031/2032. Tradycyjnie na początek rozegrana zostanie pierwsza runda Pucharu Niemiec, a w niej Bawarczycy zagrają na wyjeździe z zespołem 2.Bundesligi – Dynamo Drezno. Najprawdopodobniej tym razem Gilbert nie zaryzykuje jak rok temu i nie wystawi w tym meczu rezerwowego składu. W drużynie doszło do wielu zmian, także z niecierpliwością oczekujemy jak zaprezentuje się drużyna w nowym zestawieniu.
 
 
 

OKRES PRZYGOTOWAWCZY

Cały lipiec został poświęcony na przygotowania drużyny do nowego sezonu. Oczywiście kwintesencją tych dni są sparingi. Gilbert zorganizował pięć spotkań, ale tylko jedno z naprawdę silnym rywalem i to jakim. Na stadionie swojego imienia FCB zagrali z Gwardią Warszawa. Na chwilę obecną ciężko jeszcze ocenić w jakiej formie są piłkarze Bayernu, choć trzeba przyznać, że zwycięstwo nad Harpagonami nie było ani przez chwilę zagrożone. Podsumowując – podopieczni polskiego managera wygrali wszystkie pięć meczów, strzelając osiemnaście bramek i tracąc zaledwie cztery. Najlepszym strzelcem okazał się Hans Starke, który zdobył cztery bramki dorzucając do tego asystę. Najlepszym podającym został nowy nabytek Sdrjan Jozinovic. Rywalizacja wewnątrz drużyny zapowiada się tym samym bardzo ciekawie. Poniżej przedstawiamy wyniki spotkań towarzyskich.

 

  

SKARB KIBICA – BAYERN MONACHIUM 2031/32

 
Rok założenia: 1900
 
Barwy: czerwono-niebieskie
 
Stadion: Allianz-Arena o pojemności 69901 (miejsc siedzących - 57879)
 
Prezes: Danny Rahn
 
Dyrektor Zarządzający: Dennis Rauch
 
Dyrektor Sportowy: Thomas Jahnke
 
Dyrektorzy: Daniel Kurz, Lars Reinhardt
 
Manager: Gilbert
 
Asystent: Danilo Rios
 
Trenerzy bramkarzy: Martin Smith, Adam Johnston
 
Trenerzy siłowi: Adam Kowalski, Kamil Wierzbicki
 
Trenerzy: Ignacio Martinez, José Sánchez, Marian Pocta, David Höhn, Evzen Hrdlicka, Claudiomiro Maciel Santiago, Alexandre Fernandes de Paula, Henri Saivet
 
Fizjoterapeuci: Sebastian Neumann, Dmitry Fokin
 
Scouci: Paweł Drąg, Herminio Martínez, Alex Spogen, Gustavo, Tobias Grundei, Vitaly Isaev, Giovane Élber, Jef Gross

 
  

KADRA

 Bramkarze
 
1. Malte Eicher (22 lata), 20. Stevan Jovicevic (21),
21. Ludwig Weiner (27)

  

Obrońcy
2. Timo Schlegel (22), 3. Vladimir Stankov (22), 4. Jan Utsch (23), 5. Malcolm Phillips (21), 13. Ryan Cairney (24), 14. Thorsten Michael (17), 22. Aloísio (20)23. Brian Bøgvad (24), 24. Nico Nazarov (19)

  

Pomocnicy
 6. Stéphane Ducrocq (26), 7. Sdrjan Jozinovic (21), 8. Timothe Casanova (27), 10. Walid Ouertani (20), 11. Jacek Bronowicki (20), 15. Nikolay Prokofjev (26), 16. Enzo Vuillemin (23), 17. Tansu Köseoglu (21), 18. Sebastian Ferstl (20), 26. Sven Adler (23)

  

Napastnicy
9. Lacerda (26), 19. Hans Starke (29),
25. Frank Nixdorff (18)

  
 
ODESZLI:

Oleg Ryabko (VfB Stuttgart), Piotr Rucki, Franciso Javier (obaj Manchester City), Christian Mensah (Almeria), Cláudio (Real Madryt), Muhammed Öztürk (Atletico Madryt), Marcelo Ramos (Zenit Sankt Petersburg), Daniel Grote, Martial Yomby (obaj przesunięci do Bayernu II)
 
 
PRZYBYLI:

Jan Utsch, Michael Thorsten, Timothe Casanova (wszyscy Manchester United), Stevan Jovicevic (Oberhausen), Nikolay Prokofjev (VfB Stuttgart), Sdrjan Jozinovic (AS Nancy Lorraine), Lacerda (Corinthians), Timo Schlegel (QPR), Brian Bøgvad (wolny transfer)
 

 

TERMINARZ

Poniżej prezentujemy terminarz spotkań ekipy Bayernu na nadchodzący sezon.

 

 


Bayern Monachium – 24-krotny Mistrz Niemiec, 15-krotny zdobywca Pucharu Niemiec, 4-krotny zdobywca Pucharu Mistrzów, zdobywca Pucharu UEFA, Ligi Europejskiej, Pucharu Zdobywców Pucharów, 4-krotny zwycięzca Superpucharu Europy, dwukrotny zwycięzca Pucharu Interkontynentalnego… długo by tak można. Drugoligowy Bayern Monachium… te trzy słowa w jednej chwili obracają w pył całą historię Bawarczyków. Z tym właśnie musiałem się zmierzyć obejmując klub z Allianz-Arena 22 maja 2029 roku. Ostatnie mistrzostwo – 2012 rok, ostatnie podium ligowe – 2021 (3. miejsce), Puchar Niemiec – 2024, ostatni sukces międzynarodowy – Liga Europejska oraz Superpuchar Europy – 2011 rok.
 
Sezon 2028/29 był finałem równi pochyłej, po której staczał się FCB. Poprzednie lata to ciągłe tułanie się gdzieś w środku tabeli, a sukcesem było szóste miejsce w 2026 roku. Tym razem gdy Wolfsburg zdobywał mistrzostwo z 74 punktami na koncie Bayern zdobył ich 28 zajmując przedostatnie miejsce w tabeli. Mający ten sam dorobek Wuppertal, który dostał się do baraży miał lepszy bilans bramkowy… o 3 gole. To zadecydowało o klęsce Monachijczyków. Osiągnięcie dna miało być szansą na odbicie się od niego.
 
Przetrwanie najgorszych chwil było możliwe tylko dzięki kibicom – nie zawiedli. W takiej sytuacji ich brak byłby równoznaczny z agonią klubu. Stanęli jednak na wysokości zadania i wspierali Bayern w niższej klasie rozgrywkowej. Oczywiście ustanowiliśmy nowy rekord średniej frekwencji w 2.Bundeslidze – 46611 widzów na mecz. Naszym celem był zaledwie roczny pobyt na zapleczu najlepszych niemieckich rozgrywek ligowych i to udało się wykonać. Wracaliśmy jednak do elity nadal jako obiekt żartów. Bawarczycy nigdy nie mogli liczyć na przychylność prasy, ale teraz w szczególności niektóre tytuły, jak chociażby Kicker miały używanie. Nie byliśmy mile widziani wśród najlepszych.
 
Dość szybko okazało się, że do gry wrócił Bayern z najlepszych lat – silny, skonsolidowany, gdzie piłkarze tworzą jedną wielką rodzinę. Tego brakowało w poprzednich sezonach – każdy myślał o sobie, ciągnął wózek w swoją stronę. Ta jedność, wspólne dążenie do celu pozwoliło nam sprawić sensację. Jak się właśnie słucha takich określeń – FCB sprawia niespodziankę zdobywając mistrzostwo – można zrozumieć w jakim miejscu w niemieckim futbolu była Gwiazda Południa. Bawarski klub wrócił na szczyt, ja wróciłem do wielkiej europejskiej piłki. Monachium stało się moim domem. Sukces zapewnili w głównej mierze ambitni, młodzi zawodnicy, dla których postawienie Bayernu na nogi było celem minimum. Przed nami przecież otwierają się bramy Ligi Mistrzów… po raz pierwszy od 2016 roku.
 
Reputacja klubu, mocno przecież nadszarpnięta, nie pozwalała nam zatrzymywać najlepszych piłkarzy i takich też sprowadzać. Szukamy utalentowanej młodzieży wspierając ją bardziej doświadczonymi zawodnikami ale raczej tymi, którzy w swoich klubach mieli problemy z wywalczeniem miejsca w podstawowym składzie. W zimowej przerwie nie byliśmy w stanie przekonać do pozostania np. Konstantinosa Samarasa, bezwzględnie najlepszego w drużynie czy Denysa Mamonova, który miał być zmiennikiem dla Hansa Starka. Na szczęście udało się sfinalizować transfer Walida Ouertaniego. Grając na środku za napastnikiem okazał się niesamowitym wzmocnieniem. Rozegrał 13 spotkań w Bundeslidze trafiając 7 razy do bramki rywali i zaliczając tyle samo asyst. Mam nadzieję, że właśnie dla takich zawodników Bayern okaże się idealnym miejscem do rozwoju, a sukcesy zachęcą ich do zostania na Allianz-Arena. Letnie okienko transferowe było jednak w naszym wykonaniu bardzo intensywne.
 
Rewolucja to moje drugie imię. Po ponad 20 latach na managerskich stołkach wszyscy już wiedzą, że przerwa między sezonami przynosi w moich drużynach poważne zmiany, wywraca wręcz skład do góry nogami. Za to właśnie najczęściej wysłuchuje pod swoim adresem krytycznych uwag. Wielkie piłkarskie nazwiska wyrażają opinię o koniecznej ewolucji, a to co ja wyprawiam określają mianem targowiska. To prawda, że u mnie nikt nie ma gwarancji pozostania w klubie gdy przychodzi pora transferów. To prawda, że niektórzy piłkarze popadają ze mną w konflikt właśnie z tego powodu. Dla mnie jednak zawsze na pierwszym miejscu jest dobro drużyny, a dopiero później jednostki. Biorąc pod uwagę jakie wyniki osiągnąłem w futbolu, póki co zostanę przy swojej metodzie.
 
Ponownie więc sprawiłem niespodziankę wystawiając na listę transferową takich piłkarzy jak Piotr Rucki, Christian Mensah czy Muhammed Öztürk. Szczególnie tym pierwszym transferem zaskoczyłem media, które twierdzą, że raczej dbam o swoich rodaków w Bayernie. Sprawa była prosta – zbieramy kasę, a tę w głównej mierze mogą dostarczyć ci lepsi piłkarze, którzy albo są częścią podstawowej jedenastki lub się o nią ocierają. Zasadę mam prostą – sprzedać za gotówkę, kupić na raty. Dzięki temu klubowa kasa ma się dobrze. Do tego dochodzą jeszcze środki ze sprzedaży klauzul transferowych. Pieniądze wpływają przecież też za sprzedaż zawodników drużyny rezerw oraz U-19. Ekipy te, mocno wcześniej zaniedbane, odbudowały się od objęcia przeze mnie Bayernu – rezerwy grają już na poziomie 3.Bundesligi, gdzie naprawdę jest już szansa na ogranie się młodych zawodników. Wszystkie letnie transakcje z klubu przyniosły nam latem 56 mln €.
 
Przejdźmy do zakupów. Wiosna pokazała dobitnie, że mamy poważny problem z napastnikami. Nie byliśmy w stanie zatrzymać Mamonova, młodziutki Sean Hyslop okazał się póki co niewypałem i przeniosłem go do rezerw by tam nabrał doświadczenia, z kolei z rezerw do pierwszego zespołu trafił Sven Adler, a kupiliśmy zimą Franka Nixdorffa. Statystki nie były porażające – podstawowy snajper, Hans Starke, zdobył ledwie 9 bramek w 28 meczach, Nixdorff zaliczył 5 trafień w 10 spotkaniach, a Adler dołożył 1 gola w 5 potyczkach. Biorąc pod uwagę, że gram jednym napastnikiem… słabo. Większość bramek strzelali pomocnicy. Zmienić ma to Lacerda, sprowadzony za 20 mln €. Ma 26 lat, jest doświadczonym piłkarzem i powinien podnieść jakość naszej ekipy. Adler z kolei grać będzie na prawym skrzydle, gdzie będzie zmiennikiem Jacka Bronowickiego.
 
Jeśli chodzi o pomocników to zmiany będą widocznie prawie w każdej części pola. Jedynie wspomniany Bronowicki oraz Stéphane Ducrocq w środku pola nie muszą się obawiać zmian. Tansu Köseoglu, który był opcją rezerwową dla Polaka po prawej stronie będzie teraz zmiennikiem Walida Ouertaniego grając tuż za napastnikiem. Pozostałe dwa miejsca powinny paść łupem nowych twarzy przy Allianz-Arena. Drugie miejsce w środku przeznaczone jest dla Sdrjana Jozinovica (20 mln €), natomiast na lewym skrzydle operować będzie Timothe Casanova (6,5 mln €).
 
Tegoroczne okienko transferowe kręciło się w głównej mierze wokół angielskiej ekstraklasy, a w szczególności Manchesteru United, z którego udało się wydobyć trzech piłkarzy. Jan Utsch przeszedł za darmo w związku z kończącym się kontraktem, a Michael Thorsten sprowadzony został za 10 mln €. Razem z Timo Schlegelem z QPR (30 mln € - najdroższy transfer tego lata w Niemczech) oraz Brian Bøgvadem, który był bez klubu, powinni być poważnym wzmocnieniem defensywy.
 
Teraz głównym celem jest odbudowa, jakże przecież nadszarpniętej, reputacji Bawarczyków. To będzie ciężki sezon ale wierzymy w kolejne sukcesy. Kluczem będzie gra w Champions League, wśród najlepszych drużyn Starego Kontynentu. Ze względu na fatalny współczynnik będziemy losowani dopiero z czwartego koszyka. Oznacza to automatyczne trafienie do grupy śmierci. Ale co tu dużo mówić, swoją wartość można poznać tylko w potyczkach z mistrzami. To będzie rok, który sprawdzi naszą wartość, to będzie sezon… Bayernu?


 

FACEBOOK

TWITTER

ZDANIEM CZYTELNIKÓW CM REVOLUTION

Reklama